Jako że nie miałem wcześniej chęci i czasu na wyczyszczenie samochodu w środku (A BYŁO CO CZYŚCIĆ) w końcu zabrałem się do roboty. Oczywiście jak wziąłem się za czyszczenie zaczęło padać ale 1/3 prac udało mi się zrobić. Jak podniosłem dywaniki to się zastanawiałem czy poprzedni właściciel w ogole w nim sprzątał. Syf jak na stole Durczoka w tvn'ie. Wszystko trwało 10 godzin i jeszcze czasu brakło. Może jak bym miał garaż to bym dzisiaj skończył.
Przede wszystkim zadaniem dzisiejszym było umyć jasne elementy, a więc:
Więcej zdjęć nie mam bo czas naglił. Po za tym to nie forum o kosmetyce więc nie ma co spamować. Pare plam zostalo ale poddałem się po 3 praniu. A teraz dziękuje ide na zasłużone piwo.
Profi Robota ja z tym czyszczeniem muszę zaczekać do zakończenia prac nad audio ale też mnie czeka .. polecam do czyszczenia skóry miękka szczotka i rozpuszczone szare mydło z wodą czyści zarówno plastiki jak i skórę
Ja do plastików polecam APC, lub po naszemu bardziej budżetowo(duzo bardziej) brudpur zielony Ale wreszcie jest nice, zagłówek okrutny. Jak wyszedł boczek kierowcy?
Żeby nie było kolorowo to nie wszystko puściło. Boczek kierowcy lśni czego nie moge powiedzieć o pasach. Po czterokrotnym myciu były dalej usyfione - masakra. Została mi jeszcze podsufitka - ZGROZO
OMG naprawdę jakim trzeba być ... żeby tak auto doprowadzić aż byłem zobaczyć swoją 12 letnią podsufitkę i powiem ci że wygląda jak nie ruszana z tym że u Ciebie pewno ktoś palił w aucie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum