No, ale schowanie kół w nadkola to nie są znowu takie wielkie koszta, a jakoś z tym drutem sobie nie mogłeś poradzić. Nigdy nie mogę zrozumieć, dlaczego w Polsce jak ktoś myśli o profesjonalnym, porządnym tuningu, to od razu ma na myśli wielkie koszta. Profesjonalizm, to jest równo spasowany zderzak, opona z odpowiednim bieżnikiem, sprawny układ hamulcowy czy czyste, ale nawet seryjne wnętrze, a nawet tego większość nie potrafi utrzymać, a chce się bawić w tuning.
No, ale schowanie kół w nadkola to nie są znowu takie wielkie koszta, a jakoś z tym drutem sobie nie mogłeś poradzić.
Tia, naciąganie nadkoli, świetna sprawa. Raz felgi ważyły tone, dwa, nie podobały mi się. Tyle. Nie chciałem nawet się bawić w rzeźbienie nadkoli bo po co.
TazO napisał/a:
Nigdy nie mogę zrozumieć, dlaczego w Polsce jak ktoś myśli o profesjonalnym, porządnym tuningu, to od razu ma na myśli wielkie koszta. Profesjonalizm, to jest równo spasowany zderzak, opona z odpowiednim bieżnikiem, sprawny układ hamulcowy czy czyste, ale nawet seryjne wnętrze, a nawet tego większość nie potrafi utrzymać, a chce się bawić w tuning.
No to zaraz się zacznie definiowanie słowa tuning. Dla mnie osobiście, tuning oznacza przede wszystkim mechanike, tak by jeździło lepiej, szybciej i bezpieczeniej. A to zazwyczaj dłubanie/wymiana silnika, dobry zawias, dobre hamulce i tysiąc pierdół które pochłaniają sporo kasy i chyba tutaj każdy się zgodzi. Zgodzę się co do drugiej części wypowiedzi, ale to raczej dbanie o samochód niż tuning + może kilka dodatków.
Sam przechodziłem przez dłubanie corsy, choć efekt nie powalał na kolana, większość tajli była po znajomości, robocizna też po garażach kolegów to w auto poszła ogromna kasa, a tuningiem profi tego nazwać nie szło. Problemem ludzi jest to, że pakują się w dłubanine bez jakiegoś rozsądnego planu, tak jak ja zrobiłem przy corsie i to był błąd. Jeżeli mamy pomysł trza przysiąść, obliczyć budżet, możliwości, znajomości, czas i co chcemy osiągnąć. Już zmądrzałem w tym temacie i nie czarujmy się - bez sporego zapasu kasy, chłodnej kalkulacji i jakiegoś rozsądnego planu - nie ma co się brać za robotę bo wyjdzie tak jak u mnie, że chęci się wypalą i w połowie projektu auto pójdzie pod młotek, albo - z auta wyjdzie jakaś kupa.
Tuning nie jest pojęciem definiowalnym tak w 100% ; dla każdego oznacza coś innego. Dla jednego tuning to będzie włożenie tłumika i stożka, dla drugiego tuning rozpoczyna się od wałków, turbo, big brake kit, itp...
Jasne, lepiej niech nas dalej mają za flejtuchów, piratów drogowych i wszelkie inne odmiany amatorskiej zabawy "dużych chłopców".
cwirus88 napisał/a:
A swoją drogą, jak robić, to porządnie...
"bo po co"
Co do planowania - jak najbardziej się zgadzam. Też uważam, że przed dotknięciem samochodu trzeba mieć w głowie kompletny plan na to co i jak. Wtedy wszystko wyjdzie ok.
Co do tego czym jest tuning, to każdy rozumie to inaczej.
Dla mnie tuning to jest styl życia. To nie jest tylko grzebanie przy silniku czy zmiana wyglądu samochodu. To są imprezy, na które jestem w stanie jechać długo i daleko, i które chcę organizować. To są coraz to bardziej profesjonalne filmy, które czasami oglądam godzinami i równie długo składam. W końcu to jest pisanie o tym wszystkim, poświęcanie się dla sprawy, mimo często krzywdzących opinii o tym co i jak robimy. Na szczęście Wiem, że nie tylko ja mam takie podejście do niektórych spraw i są jeszcze ludzie, którym zależy, żeby to wszystko szło w lepszym kierunku, którzy nie narzekają na wszystko, nie mówią "bo po co", tylko działają. Mimo, ze często na tym tracą.
Yakaaz
Marka: Honda
Model: CRX Del Sol
Miasto: ChoRzów
Wysłany: 24 Kwiecień 2010, 18:46
no wkoncu po dlugim poszukiwaniu pojawil sie nowy nabytek w rodzinie ;] Astra 2 z 2001 roku pierwsza rej. 2002 ;] z najlepszym wg silnikiem w tym samochodzie czyli 1,6 16v auto nie bedzie poddawane tuningowi bo jest autem rodzinnym ;] ale planujemy monitorek 7" w podsufitce ;] 114 tys km chyba nie jest duzym przebiegiem :) spisuje sie pieknie juz przejechalo 3 tys km i chodzi pieknie i jak na opla ladnie sie kreci :)
[ Dodano: 22 Sierpień 2010, 19:44 ]
Temat do zamkniecia corsa poszla do zyda... i wkoncu sie spelnilo moje najwieksze motoryzacyjne mazenie jakim byl Del Sol:) pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum