Wysłany: 23 Wrzesień 2008, 12:58 Zientarski nic nie pamięta... śledztwo zawieszone.
Mokotowska prokuratura zawiesiła na czas nieokreślony śledztwo w sprawie wypadku samochodowego Macieja Zientarskiego - dowiedział się serwis internetowy tvp.info.
Powodem decyzji śledczych jest brak możliwości przesłuchania Zientarskiego, który nie pamięta okoliczności tragicznego wypadku i w związku z tym, zdaniem biegłych, nie może być przesłuchany.
Potwierdzam, że prokurator prowadzący śledztwo podjął dzisiaj decyzję o zawieszeniu postępowania. Zostanie ono podjęte kiedy biegli uznają, że przesłuchanie jest możliwe - mówi serwisowi Katarzyna Dobrzańska, szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów. Do wypadku doszło w nocy z 27 na 28 lutego na ul. Puławskiej w Warszawie. Ferrari, którym jechał Maciej Zientarski oraz dziennikarz Superexpressu Jarosław Zabiega podskoczyło na muldzie i z ogromną prędkością uderzyło w filar wiaduktu. Zientarski w stanie ciężkim trafił do szpitala. Jarosław Zabiega zginął na miejscu. Podczas prowadzonego postępowania świadkowie zeznali, że za kierownicą samochodu widzieli Zientarskiego.
Wg. mnie nie wiem co tu do wyjaśniania... są świadkowie, że prowadził Zientarski, jechał jak idiota w miejscu gdzie normalne auta zwalniają, bo droga na tym odcinku jest w strasznym stanie, poza tym przyczynił się do śmierci kolegi!
Wg mnie powinien za to beknąć jak każdy kierowca w takiej sytuacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum