Marka: Honda Pomógł: 2 razy Miasto: Chorzów/Katowice
Wysłany: 12 Listopad 2009, 10:44
wg mnie nie, nie raz spotykam się z takimi sytuacjami na drodzę szczególnie wrając obwodnicą piekarską do chorzowa gdzie przy wjeździe na chorzówską jest zwężenie do 1 pasa co wjeżdza.
to jest stantard, ja ostatnio zaczołem uzywać klaksonu, dzis np. wkurzyłem sie ze trąbiłem z 30s. wyobrazcie sobie ze koło huty florian 1tir stanął na pasie w kierunku zgody, właczyl awaryjne i se polazł przedemna jechał tir nr 2, pierw przepuscił okolo 20aut z naprzeciwka (spoko tego nie potępiam) po chwili koleś z tira 1 szedł do auta, to ten w 2 przepuszczajac nagle ruszył i zablokował ruch z 2 strony podjechał se na wysokosc kabiny i zaczeli sobie pogawedke. klakson a on nic - nie ruszał dopiero jak 30s trabiłem to ciula machnął łapa i ruszył.
Marka: Honda
Model: Civic Coupe
Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 12 Listopad 2009, 14:16
Wg mnie film nieco dziwny. Sam jeżdżąc i wiedząc o jakimś zwężeniu mozliwie wcześnie ustawiam sie na drugim pasie, bo przy dojeździe maksymalnie do końca ludzie patrzą na ciebie jak na "spryciarza" któremu udało sie wyprzedzić kilka aut i specjalnie nie wpuszczają ;/. Jeżeli już mają wielkie pretensje do kierowców, niech zrobią jakąś akcje informującą jak należy sie zachowac w takiej sytuacji. Słyszałem też że metoda takiego wjazdu nazywa się " na jodełke" ;d i oczywiscie usprawnia ruch, ale nie przy mentalności w naszym kraju...niestety...
no to ja opowiem z innej bajki - dzisiaj jadę sobie DTŚką do roboty (Katowice). Mniej więcej na wysokości SCC widzę, że szarżuje jakiś spory dostawczy fiat (kolor błękitny). Miga światłami, pogania wszystkich i tak dalej - czyli standard. Wszyscy mu grzecznie zjechali, trafiło na mnie. Ja akurat nie miałem jak zjechać, a że były kiepskie warunki pogodowe to zwolniłem do 60 przed tunelem dla bezpieczeństwa. No i koleś tak mi siadł na dupie, że moje hamowanie i mnie staranuje na konserwę...
Miga kretyn światłami, coś tam wymachuje, no to ja pod tunelem otworzyłem szybę, faka mu bo już mi ciśnienie podniósł i rura - oddaliłem się jakoś na dość duży dystans a ten kretyn zaczał mnie ścigać jechał za mną cały czas do bramy wjazdowej do roboty (pracuję w Katowicach w GreenPark na murckowskiej) - przypuszczam że chciał się zmierzyć na pięśći, no ale że wjazd na ośrodek tylko przez kartę magnetyczną to musiał zawrócić (choć chciał się wcisnąć).
Po prostu jakaś masakra ci kierowcy
Swoją drogą pozdrawiam go, i mam nadzieję że się na mieście nie spotkamy, bo nie ręcze za siebie
haha tylko najgorsze jest, że tacy ludzie sobie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia jakie stwarzają. Deszcz jak pieron, widoczność ograniczona, ruch jak w ulu a oni sobie oesy robią na drodze szybkiego ruchu
czerwony_spioch [Usunięty]
Wysłany: 12 Listopad 2009, 21:31
cwirus88 poniekąt racja ze niektórzy bez opamietania zapierdzielaja, ale taki ma na pace 800kg zaladunku to mu deszcz nie straszny, auto firmowe, i lepiej zjechac takiemu bo wkoncu jak to mu sie spieszy na cmentarz to po co ma brac nas ze soba. a w tunelu deszcz nie pada w woli scisłosci;) a kije zawsze mozna zastąpic kluczem do kół.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum