Podzielę się z Wami uwagami na temat testowania NoWet od Maremi.
Temat swojego czasu stworzył wiele kontrowersji
Że mam czarny lakier, bez metalica jak i perły... widać na nim wszystkie ryski spowodowane myciem auta w myjni automatycznej. Na lakierze mam od kupna szarą smugę.
Fakt faktem produkt jest drogi, ale wpadłem na pomysł jak trochę go zaoszczędzić na więcej użyć.
Postanowiłem, że ponownie przetestuję produkt na nowej bazie.
2 tyg temu kupiłem sobie 3 gąbki do mycia auta. Jedną używam do zmywania błota i kamieni z dolnej części samochodu drugą resztę. Trzecia mam w zapasie.
I próba
Właśnie 2 tyg. temu pierwszy raz umyłem maskę NoWet a resztę auta tradycyjnie.
Początkowo efekt był super, po dniu stwierdziłem, że nie widzę jednak różnicy.
Pora zima-wiosna, auto się brudzi z dnia na dzień. Pomyślałem, że poczekam do wiosny.
II próba
Nawilżam auto wodą, po czym ściągam delikatnie błoto z auta, potem nową gabką myje całe auto tradycyjnie i maskę jak poprzednio no wet.
Zauważam, że znika z maski siwa poświata.
III próba
Wczoraj (23.02) ponownie zabieram się do mycia auta.
Tym razem jedną gąbką (używaną zawsze do tego samego celu) delikatnie zmywam błoto z auta, następnie płuczę i myje całe auto tradycyjnie (czystszą gąbką).
Opłukują auto z piany i czekam aż obeschnie.
Tym razem zabieram sie do umycia całego auta NoWet.
Fakt iż wcześniej umyłem trochę auto z mocniejszych zanieczyszczeń pozwala mi zaoszczędzić trochę na produkcie. Lekka mgła NoWet, jedną ścierką wycieram, drugą polerka.
Słońce wyszło i co widzę...
- Na masce nie ma już ani jednej ryski.
- Z całego auta znikła siwa poświata.
- Na reszcie auta poznikało większość delikatnych rysek, jednak są jeszcze w jakimś stopniu widzialne.
- Moja Karolina zauważyła efekt.
Wieczorem pojechałem na imprezkę rodzinną, gdzie na parkingu stały auta o podobnym kolorze, również wypucowane.
Najbardziej lśniła sie moja bestia (ze zwykłym czarnym lakierem) co było naprawdę pięknym widokiem!
Czemu ponownie podjąłem się testów?
1. Krew mnie zalewa, jak po każdym myciu myjką lub na myjni automatycznej widzę tysiąc nowych rysek. Tym bardziej na tym lakierze.
2. Produkt jest drogi, ale chciałem znaleźć sposób na zaoszczędzenie go przez trochę inny sposób mycia.
3. Dociec czemu Marcin z Maremi tak trzyma się swojej tezy wytrzymując nawet bluzgi na różnych forach.
5. Nie znoszę woskowania.
4. Cholernie uwielbiam mieć czyste auto i nienawidzę rysek!
Marka: Toyota
Model: Corolla E12
Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 24 Luty 2008, 16:52
Hehe Ciapol no widze że u Ciebie również takie same zdanie wynikło jak u mnie kiedy to 1 raz zakupiłem Nowet jakoś w okresie wakacyjnym Wtedy też spróbowałem i cały czas się tego trzymam Ja już zakupiłem 2 butelki a niebawem na wiosne jak się skończy zakupie trzecią Naprawde widać że po zrobieniu Nowet-em to auto lśni i wyróżonia się w tłumie innych
Podam też przykład na moim ojcu hehe wziołem raz jego autko CC700 umyłem Nowet-em i jaki efekt był że ludzie się go pytali czy go wysmarował masłem że taki połysk jest
Ja osobiście będę sie tej techniki trzymał Łatwo-Szybko-Czysto
Marka: Abarth
Model: Grande Punto Pomógł: 1 raz Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 27 Luty 2008, 21:08
do tego NoWet chyba trzeba się przekonać i efekt jest widoczny po kilku myciach - tak jak Marcin z Maremi to podkreślał - po jedno razowym użyciu nie ma efektu!
_________________ www.decadence.pl - klub tuningowy
Marka: BMW
Model: E39 530d Pomógł: 3 razy Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 8 Grudzień 2008, 17:18
Potrzebuje cos nie drogiego i dobrego (jakis dobry płyn z woskiem czy cos)do mojego auta, coś zeby błyszczało i fajnie woda schodziła ..... co proponujecie ???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum