Wysłany: 17 Kwiecień 2009, 23:00 Polonez Caro 1.8 16V
W zeszłym roku umarł mój dziadek, więc odziedziczyłem po nim poldka. Myslałem nad jego sprzedażą, lecz po dłuższym zastanowieniu wydało mi się to nieopłacalne, ze względu na to iż auto pochodzi z 1996 roku i ma przejechane dopiero niecałe 24 000km. Ponadto auto jeździło tylko w słoneczne dni, zimy "na oczy" nie widziało z czego mozna wywnioskować że stan techniczny jak i blacharski jest dobry. Przyjrzałem się temu dokładniej i tak też było. samochód wyglądał jak z salonu, więc postanowiłem przywrócić poprzedniego poldka do oryginalnego stanu, po czym zając sie nowym nabytkiem. W sumie prace nad nowym wozem zacząłem już w grudniu. zakupiłem nowe serce. narazie jest to silnik rovera o pojemności 1.4. Seryjny silnik do poldka. Dlaczego taki? Otóz aby wsadzić rovera musiałem zmienić conieco w przednim zawieszeniu (stabilizator, belka, drążek kierowniczy głowny), trochę elektryki, pompe paliwa i inne pieroły i pierdołki. jak już wszystko będzie ok i silnik będzie jeździł, zacznę szukać czegoś mocniejszego (docelowo ma być silnik 1.8 16v rovera, bądź jeśli finanse pozwolą 1.8 vvc rovera). poza tym postanowiłem trochę bardziej wgłębić się w ten samochód, dlatego też rozebrałem auto do gołej blachy. zmieniłem wiązkę elektryczną na nowszą, pochodzącą z poloneza plusa, w związku z tym zmieniłem też ogrzewanie, licznik, deske rozdzielczą i boczki na plusowe. zmiana deski rozdzielczej wiązała się z zmianą belki, na której deska się opiera. jeśli chodzi o komorę silnika, to usunąłem oryginalne mocowanie akumulatora i zastąpiłem je podstawą z opla astry F, komorę pomalowałem na nowo a ścianę grodziową wygłuszyłem po swojemu. wiązka kabli została ukryta w nadkolach, zbiorniczek spryskiwaczy też tam powędrował. zawieszenie rozebrałem do częsci pierwszych, po czym wyczyściłem je i pomalowałem. silnik też został rozebrany, poczyszczony, zmieniony został rozrząd, wszystkie zimmeringi, uszczelki, termostat, pompa wody. następnie silnik został pomalowany. Dodatkowo zakupiłem twardsze sprężyny, które skróciłem i dogiąłem zwoje. obecnie utwardzam seryjne amortyzatory. Poniżej kilka fotek z prac przy aucie. Silnik jeszcze nie jest włożony, ale myślę że w maju auto wyjedzie z garażu o własnych siłach :)
wstawianie nowej belki:
pierwsze przymiarki nowej deski (deska i tak zostanie przerobiona według mojego projektu):
nowe ogrzewanie już umyte i wyklejone nowymi uszczelkami:
testowanie nowej wiązki:
już pomalowane elementy zawieszenia:
komora po malowaniu:
zawieszenie już na aucie:
zawieszenie i fragment wiązki:
nowe wygłuszenie:
pierwsza proba malowania silnika i już nowy rozrząd:
kierunkowskazy z passata b5:
silnik po malowaniu (pozostała pokrywa zaworów i miska do malowania):
kolektor ssący (musze jeszcze wypolerować napis):
a tak wyglądał samochód przed rozebraniem:
Google
Marka: FSO Polonez
Model: Caro
Wysłany: Reklama Google
_________________
czerwony_spioch [Usunięty]
Wysłany: 17 Kwiecień 2009, 23:51
faktycznie wyglada na poszanowanego..powodzenia w przeróbkach.
Marka: Toyota
Model: Corolla E12
Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 18 Kwiecień 2009, 06:40
Historia ciekawa tego auta,i przyznam że ten poldek coś w Twoim życiu znaczy Postanowiłeś go przerobić więc życze zrezalizowania swych planów i oby silniczek długo służył
Marka: FSO Polonez
Model: Caro Pomógł: 1 raz Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 21 Kwiecień 2009, 21:45
Dzięki wszystkim za komentarze. Dzisiaj założyłem już twardsze, krótsze sprężyny i utwardzone amortyzatory. Oczywiście wszystko w kolorze. Niestety na sprężynach są duże zacieki no i przy wkładaniu ściągaczem trochę farba się pokiereszowała, no ale trudno. co się dało poprawiłem a może kiedyś się skuszę na proszkowe malowanie :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum