Marka: FSO Polonez
Model: Caro Pomógł: 1 raz Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 3 Luty 2011, 23:15
paru moich znajomych samemu zagniatało sobie ranty bez uszkodzenia lakieru. musiałbym popytać jak to robili, ale z tego co wiem to gumowy klocek, młotek i delikatnie stukając zaginali ranty
Powiem tak - jeśli chodzi o lakier to nie przejmuję się za bardzo bo lakierowanie jest w planach na koniec tego lub początek przyszłego roku :)
W moim przypadku jest to konieczne ponieważ 18" felga z oponą uderza o rant a dodatkowo naprężenia powstałe w ten sposób odginają dolną część błotnika który działa jak nóż ciężko to wytłumaczyć - ale tak jest :)
Marka: Honda
Model: CRX del Sol Pomógł: 3 razy Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 4 Luty 2011, 12:21
Misiek da się oczywiście zagiąć jak pisał Seba, klocek drewniany i gumowy młotek. Jeśli chcesz tylko trochę zagiąć rant to powinno dać radę. Jeśli jednak chcesz wycisnąć trochę blachę na boki to już tu będzie kapa.
To urządzenie z linka to właśnie to o czym mówiłem powyżej.
Wszystko zależy od tego co z lakierem, jeśli się nie martwisz o lack to działaj sam i na pewno dasz radę. Pamiętaj tylko żeby przed młotkowaniem podgrzać lakier opalarką (byle bez przesady ;D ) bo na zimno może popękać a każde pęknięcie to potem korozja.
Przy temacie korozji, zagięte ranty w literkę V zabezpiecz w środku biteksem, podobno w tej zagiętej Vce osadza się syf i lubi od tej strony gnić.
Wysłany: 4 Luty 2011, 15:33
sol napisał/a:
Misiek da się oczywiście zagiąć jak pisał Seba, klocek drewniany i gumowy młotek. Jeśli chcesz tylko trochę zagiąć rant to powinno dać radę. Jeśli jednak chcesz wycisnąć trochę blachę na boki to już tu będzie kapa.
To urządzenie z linka to właśnie to o czym mówiłem powyżej.
Wszystko zależy od tego co z lakierem, jeśli się nie martwisz o lack to działaj sam i na pewno dasz radę. Pamiętaj tylko żeby przed młotkowaniem podgrzać lakier opalarką (byle bez przesady ;D ) bo na zimno może popękać a każde pęknięcie to potem korozja.
Przy temacie korozji, zagięte ranty w literkę V zabezpiecz w środku biteksem, podobno w tej zagiętej Vce osadza się syf i lubi od tej strony gnić.
No dobrze wiedzieć wydaje mi się że zabezpieczę ją od środka silikonem albo właśnie biteksem jest kilka rzeczy do zabezpieczenia wiec na pewno będę się tym bawił.
Zagniatanie planuję na kwiecień mam nadzieję że będzie Cieplej - na tą chwilę szukam maszynki być może uda się znaleźć warsztat który zrobił by mi ten zabieg zarówno na tyle jak i przodzie :)
EDYCJA
Przyszedł kwiecień :) wiec mam ogromną prośbę - czy ktoś z was jest zalogowany na forum Vw lub innym na którym ktoś ze śląska ma zagniatarkę do rantów :) da się to zrobić bez uszkodzenia lakieru ale maszynka jest do tego raczej niezbędna
Proszę o pomoc - chciałbym, się do końca miesiąca wyrobić z tym zabiegiem :)
cookie
Marka: fiat
Model: seicento
Miasto: Chorzów
Wysłany: 10 Kwiecień 2011, 12:49
nawet maszynka mozna uszkodzic lakier albo pogiac blotnik...
ja u siebie zagniatalem pouliretanowym mlotkiem i nie mam na V tylko jest zaklepane rowno z blotnikiem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum