dzis mnie zpisali....i przy tym strasznie(!) zabawni byli....
pzed zajeciami wjechalem na uroczysko ....chcia³em obczaic jak zachowuje sie golf bo moich ostatnich wariaciach, no i drugi powód -starszy kupil jakis nedzny plyn do spryskiwaczy....mi sie nie chcialo kupowac ($$) wzia³em se pozyczylem 1/3 zbiorniczka.za³aczam spryskiwacze a tu piana "oo...ol³" no i guzik widac... wjechalem na uroczysko (g³ównie dlatego ze przez szyby by³o malo widac) przeczyscilem lekko szyby i zaczalem krecic autem sprawdzajac w amatorski sposób uk³ad kierowniczy, pozniej hamulce, swiat³a obczai³em....no i na koniec postanowilem, wyczyscic szyby.....czyszcze 5min, juz koncze....na uroczysko wjezdzaja niebiescy w swoim lwie....i pozniej seria pytan....
-co pan tu robi?
+nie widac czyszcze auto,szyby....(pomysla³em ze nie bede sie im tlumaczy³)
wzia³ dowód, prawko i ubezpieczenie i polaz³ do paszczy lwa ze s³owami w ustach.
- niech pan chwileczke poczeka.
po 5min odsuwa szybe
-ten golf to czwórka? (widac ze fan motoryzacji)
po kolejnych 5min
-kupi³ pan go legalnie?(ktos by odpowiedzia³ ze nie?!)
-czemu pan tu wjecha³....nie widzial pan znaków? (znaku zakazu nie widzialem, a ze akurat przejezdza³em to tu wjecha³em...jest jakis znak zakazu?)
-nie ale to droga....a pan stoi na drodze (pomysla³em se odkad to drogi takie szerokie....sta³em przy brzózkach)
nastepne pytanie po kolejnych kilku minutach
-odkad to ulica na której Pan mieszka nalezy do Chorzowa? (zacza³em myslec ze se ze mnie jaja robia....) odpowiedzialem ze odkad pamietam to tak jest.
nastepne pytanie
-czy skradziono panu tablice rejestracyjne? (obejrza³em sie czy mam blachy, +nie ale kiedys próbowano <z zenujaca duma odpar³em> )
kolejne pytanie
-czy nie wie pan cos o wyscigach samochodowych? odpowiedziec mia³em "w³asnie na jeden jade" ale odpowiedzia³em zbulwersowanym bo juz ko³o 25min sta³em i gada³em z nimi
+nie!
pytanie:
-czemu pan jecha³ tedy? "a czemu nie?! bo tedy mam krócej od domu "
nastepne pytanie:
-w chorzowie nie ma takich miejsc jak uroczysko?!
+ja tu mam blizej
pozniej na temat auta wrócili
-ma pan karte pojazdu od tego auta (+a trzyma pan dowód rejestracyjny? czy bez karty pojazdu zostalby on mi wydany!!! )
pozniej:
-gdzie pan kupil auto (+w gliwicach na sosnicy juz mnie to wQ)
pozniej
-sprawdza³ pan legalnosc auta:
+skoro go zarejestrowalem to chyba urzad miasta zrobil to za mnie!!
pozniej mily g³os w g³osniku rozbrzmia³
"...golf kod 15...." "moze pan jechac"
i tak spózniony na angielski ruszy³em z piskiem opon .....jak najdalej od uroczyska...nabieram uroczyskowstretu....gnalem na z³amanie karku
psychoza -35min sprawdzac "legalnosc auta"
momentami bylo smiesznie....ale jestem zly bo zmarnowalem tam o 30min za duzo.
nastepnym razem odpowiem na pierwsze pytanie "czy to panski interes? czy ja robie cos z³ego tu stojac?" i nie bede mowil nic wiecej.prócz tego zeby sie pospieszyli.
Marka: Honda
Model: CRX del Sol Pomóg³: 3 razy Miasto: ¦wiêtoch³owice
Wys³any: 22 Styczeñ 2007, 18:20
ehh stary, widaæ ¿e nie maj± co robiæ, ¦wiêtoch³owice s± ju¿ tak bezpiecznym miastem ¿e policji siê nudzi.
Mnie w chorzowie na dolnej wolno¶ci trzymali pó³ godziny. Odwozi³em kumpla do chaty, podjechalêm pod jego blok i troche gadali¶my jeszcze (silnik wy³±czony). Zero g³o¶nej muzyki, g³upawek... no nic.
Przywali³ siê patrol i sprawdzali wpierw nas, potem samochód... potem przyjecha³a suka z której wysiad³o 6 policjantów, w sumie by³o ich ju¿ z 8, czu³em siê jak jaki¶ terrorysta.
Zabronili mi nawet zamykaæ szybê, ale ¿e by³em juz mocno poddenerwowany to go¶cia ola³em. Jak ju¿ mi ci¶nienie konkretnie skoczy³o i zacz±³em siê do niego dopieprzaæ czy nie maj± co robic, to stwierdzi³ ¿e sprawdzaj± czy to nie jest kradziony samochód.
Na pytanie "czy nie uwa¿a ¿e dwóch studentów siedz±cych w samochodzie pod domem jednego z nich, posiadaj±cych komplet dokumentów samochodu i kluczyki w stacyjce raczej nie pozuj± na z³odzieji samochodów co?" pan policjant nie by³ w stanie odpowiedzieæ.
Tak sobie pomy¶la³em ¿e mo¿e nie zrozumia³ pytania ;)
Potem kazali mi wyj¶æ z samochodu i pokazaæ baga¿nik. Otwar³em to dowali³ siê gdzie jest trójk±t, wyj±³em go to kaza³ go roz³o¿yæ.
Znowu pytanie PO CO?! i przedurna odpowiedz, bo musi widzieæ czy trójk±t jest sprawny.
No nie, mój trójk±t jest popsuty, nie odbija ¶wiat³a ;)
Potem jeszcze dorzuci³ ¿e fajn± mam tubê basow± ale ju¿ nie mia³em ochoty z nim dyskutowaæ i pokazowo jeb**³em klap± z baga¿nika.
Mêczy³em mêczy³em co jest powodem kontroli? To siê dowiedzia³em ¿e sta³em za daleko od krawê¿nika, a tu auta je¿d¿±.
No wtedy naprawdê musia³em siê powstrzymywaæ ¿eby nie dostaæ za obrazê policjanta. 30cm od krawê¿nika, o 22 w zimie, na uliczce miedzy blokami, przez któr± w ¶rodku dnia przeje¿d¿aja 1/2 samochodu na godzinê. No debil po prostu bo inaczej nie mo¿na powiedzieæ.
Powiem wam tak w sobote ok 23-iej sta³em na czerwonym ¶wietle ko³o alberta za mn± drogówka... a tu obok motor dojecha³ tak na moja wysoko¶æ wcisno³ gaz i poooolecia³ .... ( oczywi¶cie dalej by³o czerwone ) drogówka nic... obróci³em siê ¿eby sprawdziæ czy aby na pewno za mna stali mo¿e mi siê przewidzia³o w lusterku, przewidzieñ nie mia³em. Nie ¿ebym by³ jakim¶ maniakiem przepisów ale takie zachowania o czym¶ ¶wiadcz±...
_________________ ...[ a place with golden streets ]...
czerwony_spioch [Usuniêty]
Wys³any: 22 Styczeñ 2007, 21:39
spotkalem sie z lepsza pokazówka.....podjecha³ jeden na motorze stukna³ drogówce w boczna szybe na swiat³ach....pomacha³ i spierdzieli³, policja bez reakcji po 30 sekundach podjecha³ drugi machnal im "fuckeda" i pojecha³....równiez na czerwonym....oni bez reakcji....swiatla na zolnierzy wrzesnia.....a tablice na scigaczach zakrecone do góry.
Marka: Honda
Model: CRX del Sol Pomóg³: 3 razy Miasto: ¦wiêtoch³owice
Wys³any: 22 Styczeñ 2007, 23:54
ee powiem wam tak, do tych to bym akurat strzela³.
Wykorzystuj± fakt ¿e w terenie zabudowanym nawet nie bardzo mo¿na ich ¶cigaæ, dlatego te¿ ka¿dy radiowóz powinien mieæ snajperkê na wyposa¿eniu. Widz±c takiego wariata na 2kó³kach z zagiêt± tablic± rej. policjant powinien opu¶ciæ szybê, wychyliæ siê, namierzyæ i celowaæ w g³owê najlepiej ;)
Marka: Abarth
Model: Grande Punto Pomóg³: 1 raz Miasto: ¦wiêtoch³owice
Wys³any: 23 Styczeñ 2007, 00:32
Tak to ju¿ z Panami Policjantami oni zawsze mog± siê do czego¶ doczepiæ ale ró¿nie z nimi bywa, zale¿y na kogo siê trafi.
Ma³a historyjka
Kiedy¶ by³em z ciapol'em na Uroczysku. Ciapol grzeba³ co¶ przy car audio, Panowie Policjanci te¿ siê zjawili, pokr±¿yli po Uroczysku a¿ podjechali do nas. Standardowo sprawdzili dokumenty (oczywi¶cie trochê to trwa³o) ale byli¶my zajêci robot± wiêc nie robi³o to ró¿nicy Przy okazji Panowie Policjanci dowiedzieli siê kilu rad o car audio i rozmowa siê krêci³a Robi³o siê ju¿ szarawo wiêc Panowie Policjanci nas grzecznie ostrzegli, ¿e robi siê ciemno i lepiej jak bêdziemy koñczyæ bo tu siê robi niebezpiecznie jak jest ciemno. Robota ju¿ by³a skoñczona wiêc zebrali¶my siê i wyjechali¶my z Uroczyska.
_________________ www.decadence.pl - klub tuningowy
w sumie co sie dziwic jak chlopy jezdza tymi autami i im sie nudzi....swietochlowice staja sie jak juz ktos wspomnia³ ..."miastem prawa i porzadku".
ostatnio s³yszalem historie jak...kumple (2) szli z cerfoura, treptaja patrza na droge a tam lodówa...równie wolno sune³a jak oni po 20sekundach klapa sie odsuwa "Panowie moga pozwolic?" i se z nimi pogawedzili z 15min.
Trzeba im dodatkowe obowiazki wymyslic aby sie ch³opy nie nudzili.... :!:
Marka: Honda
Model: CRX del Sol Pomóg³: 3 razy Miasto: ¦wiêtoch³owice
Wys³any: 23 Styczeñ 2007, 20:50
Z dodatkowych obowi±zków to niech mo¿e rusz± dupy z radiowozów i wieczorami wiecej spaceruj± po osiedlach, bo ja ich tylko spotykam nad ranem jak ¶pi± w radiowozie kolo starej kot³owni na ska³ce, albo pod mostem za uroczyskiem.
A tak wieczorem na uroczysku jest niezbiezpiecznie, mo¿na za¶ w niechcian± ci±¿ê ;)
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum