Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 09:04 Dlaczego nigdy nie wsiądę na 2 kółka...
Wczoraj ponownie utwierdziłem się w przekonaniu, że nigdy nie wsiądę na motocykl.
Potwierdziło się też to co zawsze mówiłem, że nie wystarczy umieć jeździć (jak to niektórzy kozaczą), żeby paskudnie skończyć.
24 czerwca 2008, w okolicy Stadionu Skałka, tragicznie zginął znany niektórym z Was jako "Dżakwa" lub "Wiki".
Jadąc na motorze, pewnie z niemałą prędkością, zajechał mu drogę samochód skręcający w ulicę Powstańców Śl.
Liczne obrażenia wewnętrzne nie dawały wielkich szans na przeżycie wieczornej operacji.
Szkoda człowieka, który miał duże plany prywatne jak i zawodowe na ten rok.
Kurde znałem zioma od małego... nawet rozmawiałem z nim wczoraj.
Kolejny, dobry moment nawoływania do większej pokory za kółkiem panowie.
Sam mam motor chociaz slabszy ale wiem jak na naszych drogach jest trudno jezdzic na 2 kolkach ;/ Tu wystarczy predkosc 40 km/h zeby znalesc sie na tamtym swiecie;/
Wymuszanie pierwszenstwa to jest jeszcze malo to trzeba jezdzic zeby widziec jak kierowcy traktuja na drodze motocyklistow sam mialem nie raz zycie przed oczami;/
Marka: Honda
Model: CRX del Sol Pomógł: 3 razy Miasto: Świętochłowice
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 09:58
niestety kto wsiada na dwa kółka musi wiedzieć że każda nawet najmniejsza przygoda która dla samochodu kończy się wymianą błotnika dla motocyklisty może okazać się ostatnią w życiu.
Jeśli już ktoś kupuje bardzo mocny motocykl nie mając odpowiedniego doświadczenia...
sol, dlatego najlepiej zaczac od czegos slabszego a potem stopniowo na coraz mocniejsze maszyny , im wiecej lat sie jezdzi tym wiecej doswiadczenia mamy a jezeli ktos woli zaczac od mocniejszej maszyny to moze kiedys sie przeliczyc...
A jazda na 2 kolkach to jest przejemnosc jesli umie sie jezdzic ale tez z duzym ryzykiem.Cos za cos
sol, dlatego najlepiej zaczac od czegos slabszego a potem stopniowo na coraz mocniejsze maszyny , im wiecej lat sie jezdzi tym wiecej doswiadczenia mamy a jezeli ktos woli zaczac od mocniejszej maszyny to moze kiedys sie przeliczyc...
Ale co to Ci da, jak ktoś Ci poprostu zajedzie drogę?
sol, dlatego najlepiej zaczac od czegos slabszego a potem stopniowo na coraz mocniejsze maszyny , im wiecej lat sie jezdzi tym wiecej doswiadczenia mamy a jezeli ktos woli zaczac od mocniejszej maszyny to moze kiedys sie przeliczyc...
Ale co to Ci da, jak ktoś Ci poprostu zajedzie drogę?
zdaje sobie z tego sprawe dla przyjemnosci podejmuje ryzyko na takie cos nic juz nie poradze ze ktos mi moze wyjechac moze to brzmi bezsensownie.Ale wy np wolicie autami smigac ja motorem (przynajmniej do czasu) Pasja z ryzykiem ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum